Jak jeść z głową?

Grudzień to miesiąc radości i przyjemności podczas Świąt i Sylwestra, w związku z czym bezkarnie pochłaniamy wszystkie tradycyjne śledziki w oleju, smażone karpie, sałatki z majonezem i inne bomby kalorii. Nie groziłby nam przyrost masy gdyby nie fakt, że tradycyjnie zjadamy za dużo. Okazja do obżarstwa pojawia się już podczas przygotowań do Świąt i tak aż do Sylwestra bo przecież pomiędzy jedną a drugą okazją dojadamy pozostałości po Bożym Narodzeniu. Niewątpliwie pokolenie kobiety nowoczesnej trochę bardziej zdroworozsądkowo podchodzi do tematu biesiadowania i świętowania, natomiast nasze mamy i babcie nadal gotują swoim starym systemem i każą jeść do ostatniej łyżki.

Wszystko musi pływać w tłuszczu. Żeby nikomu nie zrobić przykrości, należy spróbować każdego dania. Żeby się porządnie najeść, a nie przejeść, dobrze byłoby do tych ciężkostrawnych dań dorzucić trochę świeżych lub gotowanych warzyw, pieczywa pełnoziarnistego zamiast białego i popijać herbatą bez cukru zamiast colą czy tłustym barszczykiem. Drobne ‚oszczędności kaloryczne’ i myślenie podczas nakładania na talerz popłacają niczym dobrze ułożony biznes plan. Jeśli do tego dołożymy nieco ruchu jak np. długie spacery, łyżwy, sanki, itp, zamiast siedzenia przed TV, sukces ‚nie przytycia’ gwarantowany. To samo dotyczy wakacji w hotelach czy częstego odwiedzania restauracji. Dokonuj mądrych wyborów żywieniowych a Twój organizm Ci za to podziękuje. Nie jestem zwolenniczką żadnych diet czy odmawiania sobie przyjemności bo uważam że kluczem do sukcesu jest odpowiedni balans. Jesteśmy dorośli i wiemy od czego się tyje a od czego chudnie. Jeśli zdarzy nam się pofolgować np w święta, dobrze byłoby kilka następnych dni jeść dietetyczniej i więcej ćwiczyć żeby spalić
nadprogramowe kalorie. Taki system świetnie się sprawdza, dzięki czemu można sobie poświętować bez większego stresu o sylwetkę;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *