Masaż Lomi Lomi

Zwykle gdy miałam ochotę na masaż wybierałam opcję relaksacyjnego miziania żeby na koniec intensywnego dnia móc pobujać w obłokach na profesjonalnym stole wprawionej terapeutki. Tym razem jednak biorąc pod uwagę szybki i stresujący tryb życia wybrałam opcję rozluźniającego masażu sportowego w wydaniu hawajskim czyli Lomi Lomi w Dharma Spa. Trochę bałam się mocnego masażu, zrażona bolesnym doświadczeniem sprzed lat, natomiast dzisiaj wrażenia były niesamowite! Balijskie terapeutki w Dharma Spa wiedzą co robią i jeśli ucisk jest za mocny, pytają czy chcemy delikatniej. Ja jednak byłam twarda. Bo warto! Zabieg zaczyna się od obmycia stóp w ziołowych solach. Przez cały czas towarzyszy nam odurzający zapach naturalnych ziół zawartych w olejkach do masażu. Mój wybrany zapach to klementynka i paczula. Wspaniały cytrusowy aromat idealnie nadaje się do masażu sportowego. Zwykle, najbardziej napięte są mięśnie karku i pleców bo tam kumuluje się stres i efekty nieprawidłowej postawy. Tej części terapeutka poświęca najwiecej uwagi i słusznie.

Pierwsze uciski łokciem i palcami są lekko bolesne natomiast z każdym następnym ruchem napięcie odpuszcza, mięśnie się rozluźniają, a nagromadzona w tkankach limfa odpływa tam gdzie jej miejsce. To wrażenie było szczególnie silne przy okazji masażu ud i pośladków, bo tam kobietom zbiera się najwiecej wody. Oprócz masowania elementem zabiegu było rozciąganie kończyn co dodatkowo rozluźnia mięśnie i zwiększa zakres ruchu. Bardzo podobało mi się też masowanie i uciskanie konkretnych punktów na twarzy, dlatego następnym zabiegiem który wybiorę będzie godzina pielęgnacji twarzy. Porządny ajurwedyjski masaż twarzy potrafi zauważalnie odmłodzić i odświeżyć skórę, ale o tym w innym poście.
Wracając do masażu, mimo że momentami zaciskałam zęby, efekt końcowy, połączony z doznaniami zapachowymi i muzycznymi, jest rewelacyjny. Wszelkie blokady, napięcia i przykurcze odpuszczają. Po zabiegu czułam lekki zakwas jak po dobrym treningu, ale to mi akurat nie przeszkadza, wręcz przeciwnie! Wiem że moje mięśnie pracowały, mimo że ja leżałam plackiem. Gorąco polecam masaże w Dharma Spa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *